Loading...
CodziennośćRodzinny Album Rysunkowy

Pocztówki z życzeniami – tradycja z lamusa?

Kochani, zapoczątkowałam właśnie nową, nowiuteńką i wesołą dla całej naszej rodziny tradycję. Mianowicie od tegorocznych Świąt Wielkanocnych, będziemy robili na każde święta własną rodzinną pocztówkę. Pierwsza wygląda jak widzicie 🙂 czyli nasza rodzina w komplecie:

*Ja z koszyczkiem i pętem kiełbasy. W moim domu rodzinnym to ja byłam tą która wystrojona jak żaba na zastrzyk truptała do Kościoła ze święconką. Uwielbiałam ten punkt obowiązkowy naszych świąt. Najbardziej w tym wszystkim podobało mi się obserwowanie co inni mają w koszykach, w pamięć zapadł mi zielony ogórek i cała, chyba półtorakilogramowa szynka.  Pamiętam również koszyk gabarytami zbliżony do mojego kosza na pranie:D

A dlaczego kiełbasa w drugiej mojej ręce? Jako dziecko zajadałam się kiełbaskami! Tak,tak na co dzień klasyczna, zwykła a w święta biała z chrzanem. Żadne tam kiełki czy jarmuże 😉

*Leszek schowany za pisanką, jak to głowa rodziny, ma w tej głowie raczej dowcipkowanie i psikusy niż przygotowania do świąt.

*Ala, nasz mały zajączek, szykuje się już do ozdabiania jajek a weny twórczej jej nigdy nie brakuje. Ostatnio chętnie i dużo pisze. Przechodzi też etap fascynacji słowami takimi jak „pupa” „śmierdzioch”. Mam nadzieję, że nie będziemy w tym roku dzielić się jajkiem upstrzonym takimi słowami. Hmmm czy takie jajko przyjmie w ogóle święconą wodę?

*I oczywiście nasz malutki niedawno wykluty kurczaczek – Wiktor.

Na imię jej TRADYCJA

Muszę Wam powiedzieć że nie pamiętam kiedy ostatni raz wysyłałam kartki na święta, pewnie kilkanaście lat temu. Od kiedy można zrobić kliku-kliku sms, to tak właśnie składałam życzenia najbliższym. Kartek również nie otrzymuję, w druga stronę działa to tak samo, przychodzą smsy. Nie ma co się dziwić, żyjemy szybko, pracujemy, nie mamy czasu. Jednak powiem wam, że moi rodzice otrzymują sporo kartek i moja mama od lat sporo ich wysyła. Wydaje mi się, że po prostu w tym pokoleniu ta tradycja jest kultywowana pomimo ery SMSowej a wśród nas, trzydziestoparolatków już nie. I jakoś tak zrobiło mi się smutno, że taka fajna forma pamięci o innych odejdzie w niebyt. Mamy w domu jeszcze kartki które otrzymywała moja babcia na różne okazje i lubię czasem do tego starego kartonu pozaglądać. Zresztą jak przeglądam kartki, które otrzymują moi rodzice (mama zawsze je ustawia w widocznym miejscu, tak jakby cala rodzina zjeżdżała się na święta) to zawsze jest to pretekst żeby powspominać tego czy tamtego wujka. Fajne to jest, tak po prostu!

Trochę nasze pokolenie zaniedbało tę tradycję a to  poskutkowało spłyceniem więzów rodzinnych. Pokolenia wcześniejsze znały na pamięć adresy bliższej i dalszej rodziny a my nie mamy pojęcia na jakiej ulicy mieszkają najbliżsi ( za to świetnie znamy adresy dobrych sklepów…:/). Wiem, trochę generalizuję ale w wielu przypadkach tak jest! Nie będę Was namawiała na powrót do tej tradycji…nooo… może trochę  😉

Myślę, że można fajnie zaangażować dzieciaki do pisania kartek, poczują, że robią coś wyjątkowego, przecież tylko 2 razy w roku mamy święta. Będzie też okazja wytłumaczyć dzieciakom kim jest wujek Mietek i  ciocia Małgosia. „Cooo? to babcia ma siostrę?” Adresując pocztówki można z dzieciakami podróżować palcem po mapie i pokazać gdzie mieszka nasza rodzina. ( U nas to podróż po całej Polsce i trochę poza granicami kraju). Czy może być lepsza lekcja geografii? Można też porozmawiać o tradycjach świątecznych, powspominać jak się spędzało wakacje z kuzynostwem i przekazać naszym dzieciom różne historie rodzinne np. dlaczego ciocia Paulina nie lubi spodni typu ogrodniczki lub jak tato Leszek zaprowadzał w Kościele ład za pomocą palmy 😉

Zatem tradycja się dzieje – wysłałam kartki dzisiaj. Wiem późno,ale w przyszłości się poprawię 🙂

P.S. Pozdrawiamy ciocię Paulinę i resztę rodziny również 🙂

M.L.A.W.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rodzinny Album Rysunkowy