Loading...
CodziennośćŚwiat Mamy

Śmiertelny koszt Twoich ulubionych kosmetyków.

kosmetyki kolorowe do makijażu

Makijaż działa dla nas kobiet jak magiczna różdżka. Dzięki niemu czujemy się silniejsze, pewniejsze siebie, bardziej seksowne. Ukrywa niedoskonałości dodając blasku nie tylko w postaci zewnętrznej ale też wewnętrznie poprawiając naszą samoocenę. W związku z tym, my kobiety jesteśmy w stanie płacić za kosmetyki krocie a producenci kosmetyków mają tego świadomość.

Polecałam Wam na Instagramie jak co niedzielę dokument o ciemnej stronie jednego z najpopularniejszych składników wielu kosmetyków. Dokument nosi tytuł „ The dark secret behind your  favorite makeup products” Możecie go obejrzeć tutaj. Dokument przygotowała Lexy Lebsack na kanale REFINERY 29 na YouTube. Kanał serdecznie polecam ponieważ często podejmuje się trudnych tematów i kontrowersji związanych z branżą beauty. W związku z tym, że jest w języku angielskim prosiliście mnie o jego streszczenie. Zatem zapraszam.

Od początku dokumentu podkreślany jest kontrast pomiędzy przepięknym błyskiem jaki zawdzięczamy współczesnym kosmetykom a źródłem tego błysku – niebezpiecznej pracy dzieci. Ten fantastyczny połysk w cieniach perłowych, pudrach, bronzerach i bardzo ostatnio popularnych rozświetlaczach zawdzięczamy MICE. Mika to niepozorny, naturalny minerał, niezbędny do współczesnego życia. Od dekad wykorzystywany w przedmiotach codziennego użytku, w elektronice, izolacjach, farbach a nawet w paście do zębów. Zauważcie jak pasta mieni się błyszczącymi drobinkami. Jednak od wielu lat mika podbija przemysł kosmetyczny, który  z roku na rok sprzedaje nam konsumentom coraz większą liczbę błyszczących kosmetyków. Większość światowego wydobycia miki ma miejsce w północno-wschodnich Indiach. W 2016 roku w wyniku dochodzenia dziennikarskiego ujawniono, że mika jest tam wydobywana przez dzieci i zbiera śmiertelne żniwo.

SŁOWA DZIECIŃSTWA

„Widziałam pęknięte dziecięce głowy”

„Jeśli nie będziemy wydobywać miki to co będziemy jeść?”

„Boję się zawsze kiedy schodzę do kopalni”

„ Jeśli się zawali to zginę. To się już tutaj zdarzało”

„Ziemia się zawaliła, zostałam uwięziona w środku”

„Chciałabym chodzić do szkoły”

To słowa dzieciaków pracujących w kopalniach. Kopalnia to za dużo powiedziane, to głębokie dziury w ziemi wydrążone małymi rączkami i haczkami jakich my używamy w ogródkach. Zobaczcie pod podanym czasem jak wygląda dzieciństwo tych dzieci: 0:20, 5:34, 6:53, 12:22. Zaczynają już w wieku 4 lat, schodząc na boso i bez kasków w wąskie podziemne korytarze. Z wiklinowymi koszami w rękach aby wydobyć połyskujący minerał. Nam kojarzy się z magicznym pyłem i ekskluzywnymi drogeriami, Im ze strachem i śmiercią.

„Próbowałam wyciągnąć moją córkę ale przykrywał ją wielki głaz. Już nie żyła”. To słowa jednej z matek, która straciła w kopalni swoją nastoletnią córkę, druga uratowała się cudem. W miejscowości, której dotyczy dokument takich tragicznych śmierci jest od 10 do 20 tylko w ciągu miesiąca. Praca w kopalniach miki to też choroby układu oddechowego, uszkodzenia płuc, złamane kości i wiele wypadków kończących się kalectwem. Co mówią dorośli, rodzice tych dzieci? Cierpią i nadal wysyłają swoje dzieci do pracy bo… nie mają innego wyjścia.

DLACZEGO? ŹÓDŁO PROBLEMU

Większość mieszkańców regionu ok. 33 miliony mieszka na obszarach wiejskich gdzie nielegalne i nieuregulowane prawnie kopalnie zdominowały handel. Obszary takie jak ten można nazwać klątwą zasobów. Bogate w naturalne minerały , nie tylko w mikę, wydają się być gorsze dla ich mieszkańców. Dlaczego tak się dzieje? Przecież bogate w zasoby ziemie powinny być źródłem dobrobytu dla ich mieszkańców. Niestety nie kiedy mamy do czynienia z niebywałą korupcją rządu i komercyjną eksploatacją. Tragizmem takiej sytuacji jest jeden z najwyższych w tym regionie Indii odsetek bezrobocia. Mamy do czynienia  z pewną pętlą zła. Zauważcie sami jak to działa:

RODZICE

Bezrobocie rodziców lub ich nędzne zarobki zmuszają do wysyłania do pracy również dzieci. Tragizm sytuacji widać kiedy dziennikarka pyta jedną z dziewczynek co by robiła gdyby nie musiała wydobywać miki. Nasuwa nam się odpowiedź, że pewnie chodziła by do szkoły, bawiła się itp. A co odpowiada ta dziewczynka: „ Nie miałabym co jeść” Dla tych rodzin jest to wybór jeść albo nie jeść czyli właściwie nie mają wyboru. 20 000 dzieci! Tyle  pracuje przy wydobyciu miki.

HANDLOWCY

W związku z powyższym na tym terenie istnieje wiele nielegalnych kopalni nadzorowanych przez lokalnych handlarzy. Płacą dzieciakom grosze za mikę a następnie odsprzedają pośrednikom.

POŚREDNICY

Usuwają z miki ślady dziecięcych rąk. Czyli odkupiony minerał otrzymuje dokument o legalnym pochodzeniu. Licencję wydobycia często z innej kopalni i z innego nawet regionu kraju. Następnie pośrednicy sprzedają towar za granicę m. in. kosmetycznym korporacjom.

FIRMY KOSMETYCZNA

Po pierwsze mają przekonanie-albo fałszywe albo prawdziwe, że kupują towar legalnego pochodzenia. Od kilku lat wiadomo już, że większość z nielegalnego ale tam gdzie rządzi pieniądz nie ma sentymentów. Wiele firm nie jest transparentnych i nie podają do informacji publicznej takich danych. Ważne jest aby był zysk. Duży zysk. Wydają się być obojętne na śmiercionośny koszt jaki należy wpisać w produkcję ich kosmetyków.

KLIENT

Większość kupuje nieświadomie. Nie wiedzą co stoi za składnikami kosmetyków. Nie wiemy czy są szkodliwe, czy nie. Skąd pochodzą? Jak są wydobywane? Nawet jeśli coś tam gdzieś usłyszymy to czy zrezygnujemy z zakupów?

RZĄD INDYJSKI

Rząd Indyjski zna problem wydobywania miki przez dzieci od 2016 roku kiedy to została złożona skarga przez Krajową Komisję Ochrony Praw Dziecka (w oryginale NCPCR). Jednak na pytanie dziennikarki o wyniki przeprowadzonych badań i analiz sytuacji minister odpowiada, że nie są świadomi istnienia takich dokumentów i że z ich strony robią co mogą aby prawa dziecka były chronione (14:28). Mam wrażenie że to kłamstwo w żywe oczy. Wiele osób w tej piramidzie zła nie przejmuje się losem dzieci i brakiem wyjścia z sytuacji. Ich brak edukacji prowadzi do ich bezrobocia w wieku dorosłym i do pracy dzieci w kolejnych pokoleniach…

JEST NADZIEJA

Odkrycie i rozpowszechnienie problemu zmusiło przemysł kosmetyczny do rachunku moralnego. W wyniku czego niektóre firmy zobowiązały się do współpracy ze społecznością pracującą przy wydobyciu aby stworzyć zrównoważony łańcuch dostaw. Są to takie firmy jak: Estee Lauder, LVMH, COTY, CHANEL, CLARINES, BURT’S BEES, SHISEIDO, SEPHORA, THE BODY SHOP, LOREAL.

Wioska Przyjazna Dzieciom to inicjatywa Fundacji Dziecka (15:42), która pomaga rodzicom tych dzieci znaleźć inne źródła dochodów tak aby ich dzieci nie musiały pracować. Do tej pory udało się uratować ponad 3 tyś dzieciaków i zamiast codziennej pracy, codziennie zasiadają w szkolnych ławkach. Fundusze na ten cel pochodzą tylko częściowo od rządu ale również od  prywatnych inwestorów. Jednym z nich jest właśnie firma kosmetyczna Estee Lauder. EL wykorzystuje w swoich kosmetykach mikę naturalną i rozważa przejście na syntetyczną( bo taka istnieje). Jednak mają świadomość że w Indiach wydobycie naturalnej miki to jedyne źródło utrzymania wielu rodzin dlatego wspierają tamtejsze inicjatywy aby najpierw zagwarantować ludziom pracującym przy wydobyciu alternatywne źródło dochodu.

Lubię kosmetyki, uwielbiam błysk, mam w swojej kosmetyczce mnóstwo produktów z miką. Zdecydowanie bardziej skłaniam się teraz aby kupić kosmetyk droższy np. firmy wspierającej lokalne inicjatywy w Indiach niż kilka tańszych pogłębiających problem dzieci indyjski. Dokument otwiera oczy i uświadamia nam jak mało wiemy o produktach, które kupujemy. Zatem róbmy zakupy świadomie i sprawdzajmy skład i prośmy o informację jeśli takich brakuje. I czujmy się piękne zawsze, z błyskiem wiedzy w oku a nie tylko z błyskiem na powiece.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rodzinny Album Rysunkowy